Wyszukaj na stronie...

"- Czy nie zechciałby pan przysiąść się do nas?

- Nie, nie chcę - odpowiedziałem." - Franc K(a)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abstrakcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą abstrakcja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 września 2011

Abstrakcyjnie 10.09.2011

Marilyn Moonrover...
(czyli wariacje po skończonej sesji:) )


               Koniec dnia... Jak go spędziłem? Głowinie na wizycie w Carefourze po płótno malarskie, oraz kilka  bloków A3, następnie od 14 do teraz malowanie... Dopiero co zacząłem "coś" co traktuje o istocie snu! Nie znaczy to jednak, że nie boli mnie kark, cholerna, nie, pierdolona sztaluga albo raczej pufa, na której się usadowiłem ;) 


Co za wieczór, co za noc ;)

piątek, 1 lipca 2011

Abstrakcyjnie 01.07.2011

Uf jak gorąco, ech jak gorąco!
(czyli świat kultury widziany oczami zwierząt)



                 Wiedzieliście, że szympansy chowają swoich zmarłych, wiedzieliście, że towarzyszy temu aura przygnębienia? W czasie około tygodnia od pogrzebu starsi członkowie społeczności ganią młodziaków za zbyt wesołe zabawy. Aha, nie są to grupy mające codzienny kontakt z naszym gatunkiem!
               
                  Skok logiczny...


Homo ludens

             
                    Homo ludens? Bo kto wpadł na szalony pomysł z "mądrością"? Systematyzacja po raz kolejny pokazała różki ;> Może nie wystarczy jedna nazwa gatunkowa?


A śmiejcie się :D 

niedziela, 15 maja 2011

Abstrakcyjnie 15.05.2011

Czasoprzestrzeń...
(czyli ułuda zmysłów)


Przestrzeń zamknięta ramami czasu
nie jest czasoprzestrzenią....


Bo chyba wszyscy jedziemy na tym samym wózku ;> 

niedziela, 1 maja 2011

Abstrakcyjnie 01.05.2011

Maj"eczny" krajobraz na kanapce...
(czyli cieszą się dzieci)

Maj"eczne" akwarium.


                                 Maj nadszedł, zrobiło się ciepło a nagie od smutku drzewa przykryły suknie zieleni! Zrobiło się pięknie jednym słowem, nie żeby nie do opisana, nad tym walczę już od pewnego czasu! Specjalnie z okazji pojawienia się kolorów w szarym do tej pory świecie zaopatrzyłem się z początku w Superię 100 a gdy znalazłem w Świebodzinie sklep, który łaskawie prowadzi sprzedaż materiałów Kodaka-zakupiłem dwie sztuki Golda 200, och tak ; ) Jak pierwsza się skończy - zeskanuję i powrzucam ;)


                                  Btw: Ciekawostka!!! Oto co działo się równo rok temu ;)
                                  http://thethistlesblog.blogspot.com/2010/05/sesja-01052010.html

                                  Tymczasem miłego weekend'u majowego!


Oraz piosenka pod klimat:

piątek, 29 kwietnia 2011

Wystawa 29.04.2011

Władza...
(czyli ostatnia praca gotowa :) )


Władza, piąta-ostatnia praca!




                 Termin wystawy tuż tuż. Pierwsza we Wrocławiu... ;) Dam znać co, kiedy i jak. Obecnie mogę zapewnić że to kwestia dni ;)



Odpłynąć styksem jako żyć wiecznie... ;) 

sobota, 16 kwietnia 2011

Wystawa 16.04.2011

3.Czyn...


Grafiki NIE da się powiększyć!


               Dopiero trzecia praca za mną... Termin wystawy trochę się opóźni... W ramach rekompensaty wystawiam próbkę trzeciej pracy. Grafiki celowo nie da się powiększyć... Chcesz obejrzeć w całości, zapraszam na wystawę ;P O terminie będę informować! Miłego!


Miłego słuchania!

środa, 30 marca 2011

Abstrakcyjnie 30.03.2011

Człowieczeństwo...
(na ile jesteśmy nami?)



Człowieczeństwo - wersja przemyślana, poprawiona ;) Agfa APX 100


Nie umarłem. 
Na ile będąc ludźmi
jesteśmy ludzcy?
Patrząc jak czas
rzeźbi wspomnienia
delektuję się tą ironią
jak wonią wykwintnego 
dania.

Nie żyłem.
Na ile bylem ludzki
osobistym istnieniem?
Wciąż zadaję sobie 
huczące w głowie pytanie
czy bardziej ludzkie jest 
moje ciało czy
myśli?

Ono jest.
Całą planetą żywiącą setki stworzeń
codziennie coś w niej odchodzi 
codziennie coś się w niej powiela.
Mieszkam w nim.
Szanuję je i pielęgnuję,
kocham je.
Mocniej kocham tylko przyjaciół!



Dembowskiego 78 - Wrocław.
Monumentalne.




















Aby uszy nie zasnęły:

sobota, 26 marca 2011

Abstrakcyjnie 26.03.2011

I odpłynąłem rzeką...
(z dala od świadomości)


Poza wyobraźnią.


Chillout od kilku dni:

czwartek, 24 marca 2011

Abstrakcyjnie 24.03.2011

Prawdziwe zejście ze stanu egzystencji...
(czyli abstrakcje APX'em uwiecznione)


        Cóż... Wszystko co dobre kiedyś się kończy... Nie wiem ile w tym prawdy, za krótko żyję by móc na ten temat swobodnie pisać. Wiem jednak jedno... Zdaję sobie bowiem sprawę, że im bardziej wiemy, iż będziemy za czymś tęsknić, tym szczersze będą zamiary powrotu do tego stanu! Od jutra kończę praktykę w Akademii Fotografii Artystycznej... Pociesza mnie jednak fakt iż wrócę tu za rok... o zgrozo już nie jako wykładowca lecz jako student... Przedziwna zamiana ról... ;D

        Wszystkiego jednak trzeba spróbować ;> No... może nie trzeba ale w pewien "sprośny" sposób wypada ;P

Maksymalny poziom egzystencji.


        Czas upłynął mi tu zdecydowanie za szybko... Musze wspomnieć iż zamiar podjęcia studiów we Wrocławiu miałem już od dawna lecz dopiero od niedawna zmieniłem zasady na jakich postanowiłem ziścić marzenia. Z początku miałem skończyć edukację w zakresie Animacji Kultury na licencjacie i rozpocząć nową przygodę z  "fotografią artystowską". Jednak po części dzięki częstym rozmowom z ojcem dotyczących stricte wcześniej przytoczonego tematu, postanowiłem skończyć mgr z AK, jednocześnie studiować AFA zaocznie ;) Dlaczego? Cóż, przez miesiąc mojej obecności w szkole zauważyłem iż poziom dydaktyczno-merytoryczny nie ma znaczenia w odniesieniu do studiów zaocznych i dziennych-co jest nie lada wyczynem biorąc pod lupę  system z jakiego ewoluowało i obecnie w jakim gnije większość polskich uczelni ;P

        Powyższe zdjęcie zostało naświetlone około tydzień temu po obfitych opadach (poprzedniego dnia) Wyszedłem szukać odbić, wspomnę jeszcze raz, że je uwielbiam ;P Kałużna na chodniku niedaleko śródmieścia.

Prawda.


        Co do powyższego zdjęcia- zostało zrobione około 2 tygodni temu podczas nocnego fotografowania... Modelką jest moja znajoma Aśka a materią trzymaną przez tajemnicze korzenie pozwijanych palców jest lustro ;P Negatyw dostał troszkę w kość przed naświetleniem odbitki ;P Miało wyglądać staro i obskurnie...


Zejście.


        To zaś klatka została naświetlona kilka godzin temu w jednym z pięknych kościołów Wrocławia... Była tam jedna rzecz, która przykuła mą uwagę do tego stopnia iż nie mogłem opanować uśmiechu na twarzy! Gdy ujrzałem wydobywające się promienie nie przesłoniętego chmurami słońca, brutalnie wdzierającego się do wnętrza budowli... Ahhh... Musiałem to sfotografować, w innym wypadku nie doznałbym spokoju przez kilka najbliższych dni... ;> Poprosiłem Rafała, z którym wybrałem się na wycieczkę by wszedł do środka. Tak jak myślałem... Pozostawił przed sobą długi cień... Negatyw obróciłem lustrzanie aby uzyskać efekt czegoś "nie tak". W naszej kulturze czytamy od lewej do prawej... Utkwiło to tak bardzo w świadomości Europejczyków iż nawet obraz postaci zmierzającej po krzywej linii z prawej do lewej strony wzbudza niepokój... Ciekawe i warte poznania proste zasady kompozycji ;P


        Już niedługo kwiecień, tym samym blog obchodzi jubileusz powstania... Okrągły rok! ;) Apropos kwietnia: odbędą się warsztaty, Mrowisko ;P Czyli wpadnę z deszczu pod rynnę;P Żeby nie było, cieszy mnie ta zbieżność ;P

        Pozdrawiam wszystkich i życzę przyjemnego oglądania!


 Surrealistycznie tym razem :

niedziela, 6 marca 2011

Abstrakcyjnie 06.03.2011

Wbudowana sortownica w poczekalni...
(wielokrotna ekspozycja plus trochę poezji)


Kodak Gold 200 - Pentax ME Super - 50mm


Gdyby w każdej poczekalni
nie wmurowano w ściany sortownic.


Gdyby ogień nie palił korzeni.


Porażające...



"Wystarczy kliknąc Play,nie zbliżąc się do ognia, nie wyrzucac, zachowac do kontroli"

niedziela, 27 lutego 2011

Abstrakcyjnie 27.02.2011

Odnaleziony film...
 (zabrzmiało archeologią... ;> )


 Kilka dni temu pchany nagłym przypływem gotówki postanowiłem zeskanować kilka filmów. Ku mojego zdziwieniu odnalazłem w czeluściach plecaka kliszę kodaka, którą bezprecedensowo postanowiłem wywołać i zeskanować. Jak się później okazało, było to strzał w dziesiątkę! Kadry z tej kliszy są niesamowicie abstrakcyjne... O ich istnieniu przypomniałem sobie dopiero gdy po raz pierwszy ujrzałem negatyw. Prawdę mówiąc zdążyłem już zapomnieć iż całą kliszę poświęciłem na abstrakcje ;) Zeskanowane kadry będę wstawiać jeszcze przez długi czas!


Kieliszek wina-manipulacja krzywą.
Wejście do 4 róż...



















Jest niedziela- koniec sesji... Do zaliczenia został mi jedynie projekt animacyjny, który de facto został już zrealizowany. Od poniedziałku emigruję na miesiąc do Wrocławia... Praktyki w AFA ;) Mogę zaryzykować stwierdzeniem, iż będzie to chrzest przed następnymi studiami ;)


Spacer z Rafałem, z aparatami oczywiście ;) Odbicie, nie pamiętam co to za powierzchnia, szkoda...

Znalazło się kilka zdjęć, o których nie mogę powiedzieć zbyt wiele... Niestety ;( Na przykład powyższe, n którym znalazłem się ja z Rafałem. Nie mma pojęcia gdzie zostało zrobione ani jaka powierzchnia odbiła światło... Szkoda, zaprzepaściło to historię danej fotografii...

tymczasem...

Zapraszam serdecznie do oglądania fotografii!


Słuchoumilacz na dziś:

czwartek, 6 stycznia 2011

Fantazyjnie 06.01.2011

Abstrakcyjne ciepło pod beretem...
(czyli abstrakcyjne kadry ze świąteczno-sylwestrowych klisz ;) )



Witam wszystkich, którzy poświęcają czas aby tu zajrzeć oraz życzę wszystkiego dobrego w nowym roku! Z góry zaznaczam, iż nie wypełnię dzisiejszego wpisu sterta słów-przeciwnie, skieruje Wasza koncentracje na meritum posta, które stanowią zdjęcia! Wszystkie zostały naświetlone podczas przerwy świątecznej. Wykorzystany przeze mnie sprzęt to Pentax Me Super oraz gama obiektywów! Jeżeli chodzi o materiały światłoczułe to najlepiej po raz kolejny pracowało mi się z "ef-pe-czwórką" oraz z deltą czyli uogólniając: z Ilfordem ;) Kolor to Kodak Gold 200- co zaowocowało moimi ulubionymi kolorami :D Po raz pierwszy natomiast miałem przyjemność wołać APX'a i muszę przyznać ze to dobry, drobnoziarnisty negatyw! Całość wywołałem już w niedzielę- poprosiłem Ojca o podwiezienie! Na miejscu byliśmy o 15 a już od 16 urzędowałem w ciemni! Następnego dnia czekało mnie co prawda porządne i powtórne płukanie negatywów ale szybko się z tym uwinąłem i czym prędzej wyruszyłem do Revera zlecić skany!




28mm - Kodak Gold 200


28mm Pentax Me Super - Kodak Gold 200



50mm / Me Super - ILFORD FP4+

Powyższe zdjęcie udało mi się zachować podczas drogi do domu, przechodząc przez Focus Mall. Gdy zobaczyłem to odbicie-wyobraźnia niemal wysadziła mi głowę! Ujrzałem kompozycje, jak najszybciej wyciągnąłem puszkę i działałem intuicyjnie ;) Hah - kolejny dowód na moje żywe zainteresowanie odbiciami!


Agfa APX 100
Z cyklu "moje refleksje" - ILFORD Delta 400
















ILFORD Delta 400 - czas "B"



Na koniec życzę miłego oglądania zarazem przypominając, iż kwestia interpretacji jest osobistą sprawą każdego "ludka" :) Nic więcej nie dodam-na razie-w następnym poście opublikuję kilka portretów również pochodzących z wywołanych przeze mnie w niedzielę filmów!

Do posłuchania ;)